Czas spędziliśmy aktywnie, co wybitnie dało się we znaki wychowawcom. W myśl zdania "w zdrowym ciele, zdrowy Duch" zwiedzaliśmy Gdańsk, a nade wszystko plażę. Pogoda dopisała, przez cały okres mieliśmy upalną, wręcz tropikalną pogodę. Uśmiechów też nie zabrakło, aktywności sportowych i łez na pożegnanie. Podziękowania kieruję szczególnie dla p. Piotra Klimasa i Fundacji Radosne Dzieci za przygotowanie, a także Jackowi, Sylwii, Marysi i Sylwii za opiekę i każdy pomysł.